Gorce na śladówkach. Twarzą do Tatr
08.02.2010 6:00 30 wyświetleń 0 komentarzy
W mroźny styczniowy poranek pakuję plecak, zabieram narty śladowe i wyruszam w góry. Czerwonym szlakiem z Rabki chcę dojść do schroniska na Turbaczu, w serce Gorców. Narty śladowe (śladówki) różnią się od zjazdowych. Trzeba nauczyć się na nich chodzić, stawiając kroki jak małe dziecko. Z tym że nauka chodzenia na nartach trwa jeden dzień...Zobacz cały artykuł w serwisie turystyka.gazeta.pl »
|